Mrugnęłam oczami i znowu prawie tydzień do nadrobienia tutaj. Ja nie wiem jak to się dzieje.
I też nie bardzo pamiętam, co się działo tego dnia, wiem, że jakoś nie było opcji na nic ciekawego, więc strzeliłam te truskawki „żeby było”. W sumie to był też pierwszy tegoroczny koktajl z tychże 🙂