I znowu w drodze…
Mogłabym w sumie zrobić kopiuj-wklej wcześniejszych rozważań na temat tego, czy lubię jeździć, czy bardziej mnie to męczy.
Ale tym razem nie było jakoś źle, no i to ~520km „prosto” robi robotę, jednak jak się ma non stop co najmniej 2 pasy autostrady to się wygodniej jeździ.