Paradoksalnie się okazało, że nad morzem jest lepsza pogoda niż na południu 🙂 Chociaż raz 😀
Wsiedliśmy sobie tak „rehabilitacyjnie” na rowery i pojeździliśmy chwilę nad morzem i do zielonej latarni.
I w sumie to zdjęcie mi się z tego całego dnia podoba najbardziej, choć rywalizowało dość mocno z dwoma kołaczami przyczepionymi do torby na kierownicy. Wyglądało jak oczy 🙂