Powrót do rzeczywistości i poremontowych resztek… Choć w sumie oboje mieliśmy taki zapał, że w sumie chyba nie tknęliśmy konkretnej roboty, tylko ogarnęliśmy wszystko dookoła 😉 Co też w sumie musiało być ogarnięte.
To zdjęcie jest na przykład z powrotu z paczkomatu (te paczkomaty świetnie wyprowadzają na spacery :D). Teoretycznie założeniem było, że tam widać chmurkę-serduszko, ale M. mówi, że nie do końca 😉
Trudo. Zakładam, że niebo pokazało mi serduszko 🙂