Ostatnio albo przygotowuję coś na nową stronę, albo opracowuję to co przygotowałam.
Jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B. I choć gdzieś tam głęboko w serduszku wiem, że to jest dobry pomysł, i będzie fajny efekt, to na razie przeklinam się za to, gdzie się znalazłam. I gdzie będę pewnie jeszcze przez co najmniej miesiąc albo dwa…
Są takie projekty, które się robi raz w życiu, i potem mówi, że „never again”. To jest coś takiego.
Będę z siebie cholernie zadowolona i dumna jak już to doprowadzę do końca, ale nie zdecydowałabym się na to drugi raz.
Choć cieszę się, że to robię 😀
Takie tam paradoksy…

