Kolejny „wolny” dzień na to, żeby go spędzić na przygotowywaniu materiałów na stronę. Przynajmniej zdjęć mam już komplet. Jakieś 2300 plików…
A jak już przy fotografii jesteśmy, to temat na daily ratunkowy z zasobów mojego męża (choć to w sumie są zasoby męża w momencie pisania tego tekstu 2 dni później, w momencie fotografowania to był zasoby kolegi męża :D).
Trzeba przyznać, że kiedyś to potrafili w ciekawe aparaty – tu Canon F-1, pierwsza profesjonalna lustrzanka Canona. Urocze są te wszystkie pokrętełka 🙂

