Czasami warto obserwować portale aukcyjne.
W sumie to ciekawe, bo oferta wisiała już z 2 dni jak ją zobaczyłam (w natłoku wrażeń z inksea.pl trochę olewałam powiadomienia o nowych przedmiotach), a i tak udało się kupić 🙂
Niby to ten model, co już mam, ale wydaje mi się, że grawer jest dość… niespotykany. Google nic nie mówiło na ten temat, więc zakładam, że to była jakaś wewnętrzna seria prezentowa/pamiątkowa.
Ledwo co odkopałam się z poprzednich fot piór, a tu już kolejne trzeba robić, choć chyba z tym poczekam na to, aż do Polski dotrą nowe modele (zrobili mi ciemny zielony!!! :)).

