Jako że wczorajszy walentynkowy slocik zajęły mi tyłeczki, to dziś będą walentynkowe kwiatki od męża 🙂
(i ani słowem nie wspominałam, że takie zrobią i że bym chciała 😀 tak samo jak o słonecznikach i magnoliach z sugestią dnia kobiet :D)
Tylko trochę nie wiem, czy złożę, czy poczekam na „górę”, bo teraz już trochę nie ma miejsca. A taki szpaler kwiatków znad monitorów byłby fajny… 🙂

