Dwa dni temu zrobiliśmy z M. testy i okazało się, że komentarze, które dostawałam po publikacji inskea.pl, mają w sobie trochę prawdy, i zdjęcia są zbyt ciemne.
Tak ciut ciemne, przy normalnej fotografii to by się nawet nie zauważyło, albo można by było wyedytować. Ale tu to niestety nie działało, zbyt ingerowało w kolory.
Także tego… zapadła decyzja, żeby sfotografować wszystko jeszcze raz. A jak już miałam wszystko jeszcze raz przefotografować, to się zdecydowałam, że dorobię raniuszków normalnie na kartkach, bo te z zeszytów wróciły do Gdańska, a zresztą wymagały często „czyszczenia kadru”, na co drugi raz bym się nie porwała.
A że te raniuszki fajnie wygladają na instagramie, to chyba zrobię z nich trochę swój znak rozpoznawczy 🙂

