Nie wiem, po co zrobiło się chłodniej.
Ale przynajmniej nadal jest słońce.
Skoro śmingus-dyngus to poszło 5 pralek 😉 I spacer do paczkomatu.
I z tego spaceru jest to zdjęcie.
Kiedyś zrobiłam podobne w Nepalu, też były białe szczyty i taka jedna chmurka na niebieskim niebie…

