Panowie zbudowali nam zadaszenie tymczasowe nad tym co jest, na czas wymurowania ścianek i zalania wieńca.
Wrażenie trochę jak z indyjskiego marketu, ale działa? działa 😀
Całe szczęście pogoda jest petarda i mam nadzieję, że to zadaszenie to tak tylko od rosy będzie do końca… 😉

