Takie czasy, że czasem zamiast spełniać swoje marzenia, wciska się je dziecku 😀 A potem z tego korzysta 😉
W każdym razem małe dziecko dostało od „dziadków” zestaw Lego, który ciocia mu bardzo chętnie pomogła złożyć 🙂
Ale to jest w sumie dobra symbioza – bo moje zainteresowanie takimi klockami spada dość szybko po ułożeniu zestawu, a u dziecka właśnie w tym momencie zaczyna się zabawa 😀
A w ogóle w dalszym ciągu jestem pod wrażeniem, jak sie klocki pozmieniały przez ostatnie 20-30 lat. NIESAMOWITE. Mój tata ostatnio zaczął składać nasze stare zestawy „dla wnuków”. Ja się bym tu chętnie tymi nowymi pobawiła jak jeszcze trochę się nazbiera, bo i formy i kolory są o wiele ciekawsze niż te z zeszłego wieku 😉

