Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie wrzucić takich tyłeczków na walentynkowe zdjęcie 🙂
Poszliśmy z dziećmi na spacer i takie coś w sumie młoda wypatrzyła. Trochę niepokojące, bo w tym miejscu byłam wiele razy i jakoś nigdy nie zwróciłam na to uwagi. Albo nie pamiętam, że zwracałam 😉
W każdym razie dziś tyłeczki zasłużyły na pełną uwagę 😀

