I kolejny dzień porannego zwiedzania dzielni. W sumie nawet mi się to zaczyna podobać. Przynajmniej póki nie pada 😉
Co do innych atrakcji życiowych to cóż można rzec… Nie umiem rozpalić w sobie tego ognia do roboty przy inksea, jaki miałam na początku. Ale cały czas sobie obiecuję, że do Pen Show Poland zdążę…

