Nie do końca te kaktusy miały być wczoraj, ale cóż.
Dziś już zrobiłam cokolwiek, żeby było, bo te dni spędzam w kartonach i mało fajnych rzeczy jest pod ręką, albo ręce są na tyle brudne, że nie ma jak za aparat się chwycić.
A po cofnięciu się w czasie okazuje się, że telefon zdjęć to nie robi na tyle, żeby to mogło tu zawisnąć 😉