Ten moment, gdy w perspektywie remontu (czyli oddzielnych biurek), i tego, że zaczynam wspominać coś o przejściu w kolejną fazę komputerowego cyklu (czyli przerzucenia się na PC), mój mąż stwierdził, że zainwestuje w nową obudowę, która pomieści mu więcej dysków. Tzn. że niby żonie zostawia tę fajniejszą 😉
Dorwał gdzieś używaną obudowę serwerową, weszła w ruch kątówka, trochę spawania i przemianował na domowe 😉
…a waga nadal robi wrażenie 😀

