Umyłam pióra z ostatniej partii testów. Nie wiem ile ich było. 50? 60? Dużo 😉
Ale fajnie mieć tylko kilka zatankowanych, jakaś taka lekkość bytu człowieka dopada, pomimo braku paru kolorów i ograniczenia przy pisaniu.
Ale zaraz znowu rozpączkujemy do konkretnej liczby 🙂

