My tu gadu gadu, a dziecko nam się tu już na całego wprowadziło 🙂
Na razie tymczasowo, w jednym pokoju śpi, w drugim ma kompa (co w sumie nie jest takie głupie jak o tym pomyśleć… ;-)).
Ale teraz wszystko jest tymczasowo, choć na tak przedłużonej tymczasowości, że serio nie pamiętam co gdzie w którym kartonie wylądowało. Czasami sie zastnawiam co upchnęłam pod łóżkiem.

