I kolejne płyteczki do kolekcji 🙂
Fajnie, że tu w Katowicach je biorą, bo myślę, że moja droga dawcy pełnej krwi byłaby zdecydowanie trudniejsza – to byłaby dość nierówna walka o utrzymanie poziomu hemoglobiny 😉
A tak przynajmniej bez stresu mogę się przysłużyć czyjemuś zdrowiu 🙂

