Robi sie coraz przestrzenniej. Trzeba przyznać, że panowie robią to bardzo fajnie i tak z głową.
Na tyle z głową, że tak sprytnie nam zamknęli klatkę schodową, że nie da się zrobić serii zdjęć jak myślałam ze schodów.
Ale może moim ulubionym kadrem zostanie ten z rogu pracowni. Wrzucam sobie na tło Teamsów, bo to jest mniej więcej tak, jakbym siedziała przy przyszłym biurku…
O rraaany, jak ja już się tego doczekać nie mogę…

