Cytując klasyka „a już było dobrze…” 😉
I znowu napadało śniegu.
Choć w tym roku jakoś wybitnie rozminęłam się z zimą. Tak pięknie przymroziło w Gdańsku po tym jak tam byłam, i w sumie niby miałam nawet być jeszcze za czasów zamarzniętej Motławy, ale tu się trochę pokomplikowało i się nie udało…
Ja nie wiem, jak mieszkałam w Gdańsku, to tu się jeździło oglądać śnieg. A teraz jest odwrotnie 😀

