To no to zaczynamy seryjkę typowo remontowych zdjęć 🙂
Puf 😉
Nawet nie zliczę ile tych gwoździ z desek wyjęłam, ale hint: jakby ktoś miał kiedyś do ściągnięcia boazerię i chciał ją przechować, to pomysł robienia pakietów desek trytytkami jest zdecydowanie lepszy niż to samo z obklejaniem taśmą 😉
I aż żal przyznać, że trytytki to był pomysł męża 😉

