Jak mi ostatnio nie idzie to testowanie…
Tzn. jak już się wezmę, to idzie, ale żeby się wziąć… zostało mi dosłownie parę próbek, żeby zamknąć secik, takie powiedzmy 2 godziny roboty, a zbieram się do tego i zbieram… To jest naprawdę interesujące zjawisko, że mam taki wysoki próg wejścia w coś, co niby lubię.
Dziś dokończyłam „rejestry” i odpisywanie w notesach z różnymi papierami, ale tak naprawdę większość dnia zajęła mi walka z wciornastkami. Przynajmniej są nadzieje, że wygrana…

