Już jakiś czas temu chciałam tu wrzucić naszą „ślubą” miętę, którą dostaliśmy w prezencie w naszym zaprzyjaźnionym warzywniaku. Drugi rok daje radę 🙂 Pomimo że w sumie tak sobie stoi w tej doniczce całą zimę i nikt tam nic specjalnie przy niej nie robi.
Będzie latem lemoniadka 🙂

