Dziś byłam szefem firmy w postaci tego pomarańczowego samochodzika.
Przewoziliśmy kulki z zestawu magnetycznego, ale najpierw pociąg nie zadziałał, a potem samolot miał wypadek i przygniótł koparkę.
Trzeba przyznać, że wyobraźnia w 8-letnim mózgu jest ciut bardziej żywa niż w takim lekko starszym 😉

