Ten moment, gdy lodówka nie ma no-frosta i ktoś nie domknie drzwi zamrażalnika…
W końcu udało nam się wyjeść zawartość na tyle, że reszta zmieściła się w drugiej, mniejszej, i ten mogliśmy rozmrozić.
(I mały spoiler – dziś, kiedy to piszę, jest 29.08, i po drodze dziecko znów nie domknęło tego zamrażalnika….)

