Yay! Nowy dalmierzyk! 🙂
Nasz poprzedni (a w sumie jeszcze kawalerski mojego męża) przechodzi w tryb „please, let me die”, więc stwierdziłam, że nie będę już go męczyć i zaopatrzę się w nowe urządzenie.
Stety niestety jest to coś, co używam ostatnio prawie codziennie, bo plany planami, a rzeczywistość rzeczywistością, i to jeszcze w zależności od tego, czy stanie się pół metra w lewo czy prawo… Ale w sumie czy to ważne, czy pokój będzie miał 346 czy 348cm?… 😉 Ważne, żeby był…

