Udało się nawet morze zobaczyć!
Choć akurat dzień wcześniej i dzień później była zdecydowanie ładniejsza pogoda.
Ale może to było specjalnie, żeby mi nie było żal, że siedzę na plotach a nie na własnym balkonie?… 😉
W każdym razie zdecydowanie pozytywny dzień, w końcu po nie wiem jakim czasie, zobaczyłam własnych rodziców. Znalazłam nowy dobry dom dla stolika po dziadkach.
Tylko standardowo – wszystko za szybko, za krótko…

