Zabudowaliśmy się jeszcze bardziej „na zimę”…
Moja kwietniowa konstrukcja z kocy, pianek i kartonów miała się nie przydać, bo przecież będziemy remontować się latem i w ogóle po co.
No i niestety się przydaje. Dostała też warstwę styropianu i „drzwi”… Podobno niedługo mają być przymrozki, a dachu nadal nie widać…

