Srebrzyste! Nareszcie! 😀
Ale były przepiękne! Fot mam kilkadziesiąt, ale nie wiem, czy kiedykolwiek do nich siądę bardziej i posklejam te panoramki…
Gdyby tylko nie to, że wyszły jak już byłam po prysznicu z mokrymi włosami, a na zewnątrz było takie niezbyt szczodre 13 stopni, to by było piękniej 😉 Dobrze, że mam szlafrok z kapturem 😉
I jeszcze wcześniej załapałam się na końcówkę zachodu słońca =) no cudo!

Canon EOS RP RF 35/1.8 @35mm 1/500s f/7.1 ISO 100

