I znowu zdjęcie z braku laku, mężu ratuj 😉
Akurat skanował zdjęcia, które robił na filmie 135 w aparacie średnioformatowym, ciekawie to wyszło 🙂
Zdecydowanie lepiej niż to, co tu widać.
Ale też uświadomił mi, że wcale nie jest tak daleko od momentu, gdy nosiłam czapkę, a w sumie to do momentu, gdy założę ją ponownie, jest jeszcze bliżej… 😉

