Jest coś fajnego w tym, że śniadanie w Katowicach a kolacja nad morzem 😉
Pomimo że trafiliśmy chyba na najgorszy tydzień letniej pogody w Gdańsku, to zawsze fajnie usłyszeć szum fal.
I nie, żeby dzieci do tej wody nie weszły, pomimo że na plaży byliśmy koło 19 i wcale nie było ciepło 😉

